Wiara pośród ognia
A.B. Simpson
„On ochrzci was ogniem” — Mt 3,11.
Ogień ma niezwykłą intensywność i przenika do wnętrza. Sięga samej istoty rzeczy. Jakby łączył się z każdą cząstką tego, czego dotyka.
Są ciężkie próby, które przychodzą na ludzi bardziej wrażliwych, mających więcej punktów styku z tym, co rani. Im bogatsza jest czyjaś natura, tym większa radość, ale też więcej dróg, którymi dociera ból.
Są też próby głębsze. Przychodzą, gdy oddajemy się w ręce Boga, gdy przechodzimy od tego, co cielesne i intelektualne, do sfery ducha.
Kiedy pojawiają się po raz pierwszy, cofamy się przed ich obcym, przerażającym tchnieniem i mówimy: „To nie może pochodzić z ręki kochającego Ojca! To nie może być mi potrzebne”.
A jednak przychodzą bóle i cierpienia z własnej ręki Boga, gdy zasiada On jak ten, który przetapia i oczyszcza srebro. Pozwala ogniowi płonąć, aż wydaje się nam, że musimy obrócić się w popiół. I rzeczywiście, w końcu obracamy się w popiół.
Musimy jednak odnieść zwycięstwo przez wiarę. W chwili, gdy przestajesz się tego bać, przestaje ci to szkodzić. On mówi: „Płomienie cię nie spalą”.