Biblioteka

Wstyd

Przekonanie: „ze mną jest coś nie tak”

Opis

Frank i Ida Mae Hammond wyróżniają grupę GUILT — WINA, obejmującą:

potępienie → wstyd → poczucie bezwartościowości → zażenowanie.

Osobno wskazują również samooskarżenie, samopotępienie i nienawiść do siebie. John Eckhardt podobnie wymienia duchy winy, wstydu i potępienia jako obszar wymagający rozeznania i uwolnienia.

Wstyd trzeba odróżnić od przekonania o rzeczywistym grzechu. Kiedy człowiek zgrzeszył, właściwą odpowiedzią jest uznanie winy, pokuta i przyjęcie Bożego przebaczenia. Toksyczny wstyd idzie dalej. Nie mówi jedynie: „zrobiłem coś złego”, lecz zaczyna określać całą tożsamość człowieka: „jestem zły”, „jestem brudny”, „jestem bezwartościowy”, „nie zasługuję na miłość ani przebaczenie”.

Wstyd nie zawsze powstaje jednak z własnego grzechu. Może zostać nałożony na człowieka przez cudzy grzech — szczególnie przez wykorzystanie seksualne, przemoc, upokorzenie, odrzucenie, wyśmiewanie albo wieloletnie zawstydzanie.

Jest to szczególnie ważne w przypadku osoby skrzywdzonej. Ofiara przemocy lub wykorzystania nie ponosi winy za to, co zostało jej zrobione. Grzech należy do sprawcy. Człowiek skrzywdzony może jednak zacząć nosić fałszywe poczucie brudu, winy i hańby, jak gdyby cudzy grzech określał jego własną wartość.

Wstyd często prowadzi do ukrywania. Człowiek zaczyna obawiać się, że gdy inni naprawdę go poznają, odrzucą go. Może unikać bliskości, nie przyjmować miłości, stale zabiegać o aprobatę, izolować się albo pozostawać w samopotępieniu mimo tego, że jego grzech został już wyznany i przebaczony.

Własny grzech i doznana krzywda wymagają więc rozróżnienia. Jeżeli człowiek rzeczywiście zgrzeszył, powinien wyznać grzech, odwrócić się od niego i przyjąć przebaczenie w Jezusie Chrystusie. Jeżeli natomiast został skrzywdzony, potrzebne jest odrzucenie fałszywej odpowiedzialności za cudzy grzech oraz kłamstwa, że to, co mu uczyniono, określa jego tożsamość.

„Teraz więc nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie.”
Rz 8,1

W posłudze warto rozpoznać, czy człowiek pozostaje pod ciężarem własnego niewyznanego grzechu, fałszywej winy wynikającej z doznanej krzywdy, czy również duchowego wpływu podtrzymującego wstyd i potępienie.

Jeżeli zostaje rozeznany taki duchowy wpływ, można wyrzec się zgody z wstydem, samopotępieniem, poczuciem bezwartościowości i fałszywą winą, odrzucić kłamstwa dotyczące własnej tożsamości oraz nakazać duchom winy, wstydu i potępienia odejście w imieniu Jezusa Chrystusa.

Odpowiedzią na wstyd nie jest zaprzeczanie grzechowi ani udawanie, że krzywda nie miała miejsca. Jest nią prawda: nazwanie własnego grzechu grzechem, cudzej krzywdy krzywdą oraz przyjęcie przebaczenia i tożsamości, którą człowiek otrzymuje w Chrystusie.

„Zamiast waszej hańby otrzymacie dwakroć tyle.”
Iz 61,7

Źródła

Frank i Ida Mae Hammond — Pigs in the Parlor — grupa GUILT / WINA: condemnation / potępienie; shame / wstyd; unworthiness / poczucie bezwartościowości; embarrassment / zażenowanie; oraz grupa SELF-ACCUSATION / SAMOOSKARŻENIE.

John Eckhardt — Prayers That Rout Demons — modlitwy przeciw duchom winy, wstydu i potępienia.

Rz 8,1 — brak potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie.

Iz 61,7 — zamiana hańby na błogosławieństwo.